listopada 07, 2018

Sami sobie nigdy Anna M. Brengos recenzja





Sami sobie nigdy
Anna M. Brengos
data wydania 21 września 2018
liczba stron 272


Mężczyzna- o nieznanym imieniu w wieku około lat 30. Prawnik, mąż i ojciec.
Kobieta- Beznadziejna praca, cieżkie warunki pracy, nieludzki szef. Niekomfortowa praca prowadzi do bardzo poważych powikłań zdrowotnych.
Dziewczynka- córka mężczyzny, pomimo wieku jest bardzo dojrzała. Losy dziewczynki są bardzo dramatyczne i wstrząsające.

Prawnik w końcu uświadamia sobie, że powinien odseparować córkę od środowiska w którym jest otoczona.
Obdukacja wskazuje przemoc fizyczną, co doprowadza bahatera do mocnego gniewu.
Leżącą w szpitalu malutką odwiedza sąsiad co wskazuje, że jest coś na rzeczy.

Autorka doprowadza czytytenika od odczucia sytuacji z różnych punktów widzenia.
 Kochający ojciec z ograniczonymi prawami rodzicielskimi, małej, bardzo dojrzałej i doświadczonej życiem  dziewczynki oraz kobiety, która straciła wszystko-pracę, miłość, zdrowie.

Ksiażka jest bardzo emocjonalna i  wrażliwa.
Powoduje, że  uświadomiamy sobie ile jest  okrucieństwa i zła  które czai się na świecie, nawet za  ścianą twojego mieszkania.
Pomimo świadomości otaczającego nas zła, czytając uświadamiamy sobie jakie emocje kryją się w prawdziwym życiu.
Książka jest bardzo mocna, szczera, przerażająca, tragiczna, robi  mega duże wrażenie.
Trafia w najczulsze strony człowieczeństwa i sprowadza mocno na ziemię.

Szczerze polecam ksiażkę

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Szpileczki i babeczki , Blogger